9 stycznia 2017
Siatkarki wróciły na zwycięską ścieżkę

 

azs-kalisz2017aPo serii trzech porażek, wreszcie przełamały się siatkarki KŚ AZS Gliwice pokonując przed własną publicznością MKS Kalisz 3:1.

Bez chorej Julii Molodtsovej i kontuzjowanej Pauliny Stojek przystępowały do pierwszego w 2017 roku meczu siatkarki gliwickiego AZS-u.  Podopieczne Wojciecha Czapli nie mogły już sobie pozwolić na przegraną jeśli chciały utrzymać szóstą lokatę w tabeli.  Kaliszanki pewnie jednak  miały taki sam plan, co gospodynie.

Początek tego pojedynku nie był najlepszy w wykonaniu gliwiczanek. Siatkarki  MKS-u dwa punkty zdobyły po prostych błędach gospodyń. Akademiczki szybko jednak opanował nerwy i wyszły na prowadzenie 7:5.  Po kapitalnej zagrywce Szapoval, a potem po uderzeniu po przekątnej Szczepańskiej, gliwiczanki odskoczyły na cztery oczka (11:7). Wtedy trener gości po raz pierwszy poprosił o czas. Po wznowieniu gry kibice zobaczyli efektowną wymianę zakończoną atakiem w aut kaliszanek. Potem na zagrywkę poszła Szczepańska. Jej serwis nie raz już decydował o losach seta i tak też było tym razem. Za chwilę gospodynie bowiem prowadziły już 16:8.   Wtedy to Daniel Przybylski, raz drugi przerwał grę. Nie dało to efektu w postaci zmiany obrazu gry. Chwilę później było już 20:9 dla AZS i wiadomo było, że będzie nokaut. Seta tego zakończyła Majka Szczepańska atakiem z drugiej linii (25:11).

siatkarki-szostka

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęły kaliszanki, szybko wychodząc na prowadzenie 3:1, ale kolejne cztery punkty zdobyły gospodynie.  Potem żadna ze stron długo nie potrafiła odskoczyć  nawet na dwa oczka. W efekcie na tablicy pojawił  się 10:10 i wtedy przyjezdne doprowadziły do wyniku 12:10, ale gospodynie z nawiązką odrobiły straty. Za sprawą Małgorzaty Vlk rywalki jeszcze złapały  kontakt. Kluczowe dla losów tego seta okazały się błędy własne. Kaliszanki w tej partii łącznie czterokrotnie pomyliły się przy zagrywce, co przełożyło się na wynik 19:16 dla AZS. Potem Toborek zaliczyła asa serwisowego.  Przy stanie 22:17, trener MKS po raz drugi w tej partii poprosił o czas.  Na chwilę pomogło, bo udało się zmniejszyć stratę do trzech oczek, ale bardzo przytomnie pod siatką zachowała się Szapoval, która przebitką zdobyła 23 punkt. Tego seta skutecznym atakiem zakończyła Grzechnik (25:22).

azs-kalisz2017e

Kaliszanki wyciągnęły wnioski z tych dwóch przegranych setów i na początku trzeciej odsłony szybko objęły prowadzenie 5:2. Gdy na zagrywce stanęła Grzechnik, Akademiczki doprowadziły do stanu 5:5.  Zaraz potem siatkarki MKS-u odzyskały jednak prowadzenie. Na szczęście dla gliwiczanek i w tej partii rywalki często psuły zagrywkę, a na dodatek też przy atakach posyłały piłkę w aut. Te elementy gry sprawiły, że podopieczne Wojciecha Czapli zdobyły cztery punkty z rzędu. Potem jednak Akademiczki zaczęły się gubić, a kaliszanki  punktować. Przy stanie 14:17 na korzyść przyjezdnych, trener AZS skorzystał z możliwości przerwania gry.  Rady okazały się pomocne, bo za chwilę zrobiło się już 16:17, a po przerwie technicznej zarządzonej przez szkoleniowca MKS – Stachowicz bardzo efektownym zagraniem doprowadziła do remisu. Okazało się jednak, że tylko na chwilę. Kaliszanki potem odskoczyły na trzy punkty 21:18. Serię rywalek przerwała wreszcie Toborek. 23 punkt zapisały na swoim koncie siatkarki MKS-u.  Wydawało się, że set ten jest stracony, ale trzykrotnie  ataki rywalek zastopowała Szapoval.  Piłkę setową miały jednak kaliszanki, a zaraz potem Gutkowska trafiła w siatkę i przyjezdne mogły cieszyć się z wygranej partii (23:25).

azs-kalisz2017d-grzechnik

Gdy nie wygrywa się 3:0, to często przegrywa się mecz. Na pewno miały to w głowie siatkarki AZS-u, bo czwartą odsłonę rozpoczęły udanie, szybko obejmując prowadzenie 3:0. Kaliszanki zatrzymały jednak Akademiczki i zdobył dwa punkty. Zapowiadało się więc, że będzie to kolejny, zacięty set. Nie pozwoliły jednak na to gospodynie, które po skutecznym bloku Toborek-Stachowicz wyszły na prowadzenie 10:5.  Duży wpływ na dobry wynik gliwiczanek miał postawa Darii Bąkowskiej. Libero AZS nie tylko świetnie odbierała piłki, ale nawet zdobyła punkt. Systematycznie też punktowała Szapoval – efekt – prowadzenie 19:11 dla gospodyń. Dopiero wtedy przyjezdne zdobyły 12 punkt.  Przy stanie 20:12 nie można było już tego seta przegrać. Piłkę meczową mocnym atakiem wywalczyła Szczepańska, a po nieudanym zagraniu Majki Łysiak, która trafiła w siatkę,  set ten zakończyły się wynikiem 25:15, a cały mecz wygraną KŚ AZS Pol Śl Gliwice 3:1.

azs-kalisz2017c

AZS Politechniki Śląskiej Gliwice -MKS Kalisz 3:1 (25:11, 25:22, 23:25, 25:15)

KŚ PŚ Gliwice:  Ewelina Toborek, Gutkowska, Aleksandra Stachowicz, Ekaterina Shapowal, Sylwia Grzechnik,  Majka Szczepańska, Daria Bąkowska (L)
W rezerwie: Izabela Wasiak, Justyna Kubica, Patrycja Drożdzińska, Karolina Sawaniewicz, Weronika Wysocka, Martyna Tracz, Mariam Gaprindaszvili
Trener: Wojciech Czapla i Krzysztof Czapla

MKS Kalisz: Marta Grzanka, Katarzyna Drewniak, Sylwia Grobys, Hana Łukasiewicz, , Małgorzata Vlk, Ivana Isailović, Marta Kuehn-Jarek (L)
W rezerwie: Justyna Andrzejczak, Marta Pytlarz, Maja Łysiak, Magdalena Karpińska, Aleksandra Makowska

źródło: azs.gliwice.pl
Foto: Michał Duśko
Trener: Daniel Przybylski

Sponsorzy KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice

logopolsls

miasto-gliwice

pec-nowy
 pkm-male
tauron psiuo-gliwice voight
pwiK fundacja_radan sordrew
brugi-reklama mrconstruction pomniejszone

Wiadomość utworzona: 9 stycznia 2017 08:55, autor: Agnieszka Konieczny
Wyniki
 
Admin © Politechnika Śląska
 
Całkowitą odpowiedzialność za poprawność, aktualność i zgodność z przepisami prawa materiałów publikowanych za pośrednictwem serwisu internetowego Politechniki Śląskiej ponoszą ich autorzy - jednostki organizacyjne, w których materiały informacyjne wytworzono.
Zasady wykorzystywania „ciasteczek” (ang. cookies) w serwisach internetowych Politechniki Śląskiej
Aktualności AZS