16 listopada 2015
SIATKARKI AZS Politechniki Śląskiej już na 5 miejscu!

Trwa  dobra  passa pierwszoligowych siatkarek AZS Politechniki Śląskiej! Kolejne czwarte zwycięstwo odniosły akademiczki w ubiegłą sobotę grając z zespołem AZS PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno 3 : 2 ( 25 : 19, 27 : 25,

18 : 25, 15 : 25 i 15 : 12 ). Zespół z Krosna  mógłby być liderem rozgrywek, gdyby zwyciężył w Gliwicach za 3 pkt!. Niestety, dla przyjezdnych Gliwice nie były tak gościnne jak przewidywał zespół aspirujący do Orlen Ligi. Nasze siatkarki sprawiają nam co raz więcej radości i przysparzają swoim kibicom podniesienie adrenaliny, gdyż ich spotkania to w większości pięciosetowe maratony!. Na szczęście wygrane. Podopieczne doc. Krzysztofa Czapli mogły wygrać spotkanie 3 : 0 bo prowadząc w setach 2 : 0 nie dość skoncentrowane przystępowały do trzeciego i czwartego seta. A na domiar złego w czwartym secie po zderzeniu się dwóch zawodniczek AZS libero M. Szajer musiała opuścić boisko z rozbitym i krwawiącym nosem, a jej zmienniczka K. Pyzdrowska zestresowana zamiast przyjmować zagrywkę i bronić w polu unikała piłki jak ‘’diabeł’’ święconej wody. Na całe szczęście, wróciła w piątym secie do gry Szajer i bojowa mobilizacja drużyny. Gliwiczanki wygrały tę partię  15 : 12 a całe spotkanie 3 : 2, sprawiając kolejną niespodziankę w rozgrywkach I ligi.

Trener Krzysztof CZAPLA nie krył zadowolenia z postawy swoich zawodniczek i z przyjemnością ocenił spotkanie.

Dość dużo nerwów nas kosztował ten mecz a szczególnie gra w trzecim  i czwartym secie. Ciągle mamy problem z koncentracją po prowadzeniu 2 : 1 czy 2 : 0.  Oczywiście, każda wygrana cieszy szczególnie z zespołem absolutnie wysokiej klasy. Rozpoczęliśmy spotkanie z występującą po raz pierwszy w ‘’szóstce’’ A. Jurkojć, która zaskoczyła przeciwniczki skutecznym blokiem, ale później nie miała szczęścia w ataku i w trzeciej partii weszła na boisko  M. Pietrek spisując się całkiem nieźle. Duże problemy mieliśmy w obronie z bardzo dobrze wykorzystywanymi przez wysokie zawodniczki Karpat tzw. kiwek. Dopiero w piątej partii znaleźliśmy sposób na obronę tej formy ataku. Dobre ataki w wykonaniu B. Susek, S. Szychowskiej czy P. Drożdzińskiej powodowały, że uzyskiwaliśmy przewagę w pierwszych dwóch partiach  a dodając do tego dość skuteczny blok, wynik 2 : 0 w setach był dość zaskakujący, szczególnie dla przyjezdnych. Po przegranym trzecim i czwartym secie i kontuzji libero było jasne, ze musi nastąpić mocny wstrząs, w zespole, aby nie przegrać prawie wygranego meczu. Taki wstrząs nastąpił i zawodniczki w bojowym postanowieniem przystąpiły do piątej partii , a jak na boisko wróciła M. Szajer to już wiedzieliśmy, że będzie dobrze!.

Byłbym niesprawiedliwy, gdybym nie pochwalił rozgrywającej A. Wrzeszcz, środkowych K. Sowisz, M. Pietrek i A. Jurkojć oraz wszystkich rezerwowych. Jeżeli potwierdzimy naszą zwyżkującą formę zwycięstwem w meczu w najbliższą sobotę z faworytkami I Ligi z Wisłą w Warszawie  to wtedy mógłbym powiedzieć, że będziemy walczyć nie o utrzymanie a o pierwszą trójkę w rozgrywkach  I Ligi!

Skład AZS : A.Wrzeszcz, B. Susek, S. Szychowska, P. Drożdzińska, K. Sowisz, A. Jurkojć ( M. Pietrek ), M. Szajer ( libero ) oraz K. Gajewska, A. Filip, P. Ząbek, M. Sikora, K. Bakuła i K. Pyzdrowska ( l. )

Wiadomość utworzona: 16 listopada 2015 13:45, autor: Ewa Barnowska
 
Admin Admin © Politechnika Śląska
 
Całkowitą odpowiedzialność za poprawność, aktualność i zgodność z przepisami prawa materiałów publikowanych za pośrednictwem serwisu internetowego Politechniki Śląskiej ponoszą ich autorzy - jednostki organizacyjne, w których materiały informacyjne wytworzono.
Zasady wykorzystywania „ciasteczek” (ang. cookies) w serwisach internetowych Politechniki Śląskiej
Aktualności Ośrodka Sportu