9 listopada 2015
Czwarte zwycięstwo siatkarek AZS

Świetna passa  siatkarek AZS Politechniki Śląskiej trwa. Cztery spotkania – cztery wygrane mecze w tym jeden w Pucharze Polski. W ubiegłą sobotę gliwiczanki pojechały do Mysłowic, aby spotkać się z tamtejszą Silesią Volley MSK MOSiR, czyli rozegrać  derby Śląska. Obydwie drużyny okupują środkowe rejony tabeli rozgrywek z tym, że AZS miał jeden punkt przewagi nad rywalkami.

         W zespole akademiczek grają cztery byłe zawodniczki Silesii, które

w Mysłowicach raczej nie mieściły się w drużynie, natomiast w gliwickim zespole grają w pierwszej ‘’szóstce’’. To dodawało jeszcze większego smaczku, bo po obydwu stronach boiska chciano coś udowodnić a szczególnie kto jest lepszy w tej rywalizacji.

         W zespole AZS w ostatniej chwili rozchorowała się rozgrywająca A. Filip, która we wszystkich rozegranych spotkaniach w I Lidze wychodziła w pierwszym składzie. W jej miejsce zagrała A. Wrzeszcz, która jak później się okazało była jednym z silniejszych punktów zespołu.

         W pierwszej partii gliwiczanki prowadziły nawet 10 : 6 , ale niestety trudna zagrywka przeciwniczek zniwelowała przewagę i do stanu 20 : 19 dla gospodyń , żadna z drużyn nie mogła uzyskać kilkupunktowej przewagi. Niestety, przyjmująca MOSiR-u  A. Grzechnik  posyłała tak trudną zagrywkę że niestety nasz zespół nie był w stanie wyprowadzić skutecznego ataku. Set zakończył się wynikiem 25 : 22 dla Silesii.

         Druga partia to świetna gra podopiecznych doc. K. Czapli które rozbiły przeciwniczki wygrywając 25 : 13. Świetnie na zagrywce spisała się

A. Wrzeszcz, która zeszła z pola zagrywki po wykonaniu ośmiu bardzo trudnych serwów , co spowodowało, ze przeciwniczki nie mogły przeprowadzić ataku kombinacyjnego co ułatwiło naszym blokującym S. Szychowskiej, K. Sowisz i P. Ząbek skutecznie zdobywać punkty blokiem. Okres ten był również popisem dobrej obrony w polu i skutecznego ataku naszych zawodniczek. Po tak dobrej grze w trzecim secie akademiczki zbyt wcześnie uwierzyły, że w Mysłowicach można łatwo wygrać i to przyczyniło się do przegrania tej partii 25 : 17.

         Duża mobilizacja w zespole AZS nastąpiła w czwartym secie, który mógł być ostatnim dla przyjezdnych. I, tak jak w drugiej partii gliwiczanki popisywały się świetnymi atakami i to zarówno ze środka boiska jak i ze skrzydeł. K. Sowisz i M. Pietrek królowały na środku ataku a B. Susek i S. Szychowska nie dawały szans przeciwniczkom zbijając nie do obrony. Przy stanie 8 : 6 dla AZS trener K. Czapla zmienił P. Ząbek na P. Drożdzińską , która dopasowała się do całej drużyny  i kilkakrotnie obroniła silne ataki M. Szczepańskiej a nawet kilkakrotnie skutecznie atakowała. Piaty set ( ‘’szóstka’’ z P. Drożdzińską ) to również dominacja AZS i w ataku B. Susek. Po bardzo dobrej grze gliwiczanki pokonały Mysłowice 15 : 10. O ocenę gry swojego zespołu poprosiliśmy trenera Krzysztofa Czaplę.

- Wierzyłem w swój zespół od samego początku spotkania, bo wiedziałem na co stać nasze zawodniczki, co zresztą pokazały w kilku zagraniach na początku pierwszego seta. Mysłowiczanki miały trudną zagrywkę i tego się obawialiśmy, ale w całym spotkaniu nie można mieć trudnej ryzykownej zagrywki. Silesia zaczęła psuć swoje serwy bo zbyt często zawodniczki ryzykowały popisując się w tym elemencie gry.

   Natomiast, z naszej strony pokazaliśmy grę zespołową , w której każda z zawodniczek świetnie spełniła swoje zadania. A. Wrzeszcz rozgrywała bezpiecznie starając się aby rozdzielać piłki do tych zawodniczek, które mogły skutecznie atakować. Jej trudna zagrywka była bardzo potrzebna naszemu zespołowi. W ataku silnie i skutecznie zbijała  B. Susek i to ona wielokrotnie brała odpowiedzialność atakując skutecznie w trudnych momentach spotkania. Również S. Szychowska, P. Ząbek i P. Drożdzińska dobrze wykonały swoje zadania zarówno w ataku jak i obronie. Środkowe K. Sowisz i M. Pietrek są ciągle nowicjuszkami w I Lidze , ale robią szybkie postępy i w ataku

z ‘’krótkiej’’ są bardzo niebezpieczne dla przeciwnika, bo potrafią zbijać w różne kierunki na boisku i przez to są nieprzewidywalne.

   Jak ich blok będzie skuteczniejszy , to będą bardzo silnymi punktami w zespole. Nasza libero M. Szajer jest z Mysłowic  i trochę się czuła spięta co zapewne przyczyniło się do tego, ze nie w pełni pokazała co potrafi robić w obronie i przyjęciu zagrywki. Ale, jej ciężka praca na pewno przyczyniła się do tego zwycięstwa.

   Dobrze pokazały się zmienniczki A. Jurkojć i P. Drożdzińska , która zastąpiła P. Ząbek dobrą w ataku ale słabszą w obronie co zdecydowało o zmianie.  

   Zwycięstwo z lokalnym przeciwnikiem ma dla nas duże znaczenie, tym bardziej, ze Mysłowiczanki się tego nie spodziewały.

         Czeka nas w najbliższym czasie spotkanie z ŁKŚ Łódź w Pucharze Polski

( środa godz. 18.00 ), oraz w najbliższą sobotę ( o godz. 17.00 ) arcyważny mecz

z Karpatami Krosno. Liczymy na gorący doping naszych sympatyków.

Wiadomość utworzona: 9 listopada 2015 14:13, autor: Ewa Barnowska
 
Admin Admin © Politechnika Śląska
 
Całkowitą odpowiedzialność za poprawność, aktualność i zgodność z przepisami prawa materiałów publikowanych za pośrednictwem serwisu internetowego Politechniki Śląskiej ponoszą ich autorzy - jednostki organizacyjne, w których materiały informacyjne wytworzono.
Zasady wykorzystywania „ciasteczek” (ang. cookies) w serwisach internetowych Politechniki Śląskiej
Aktualności Ośrodka Sportu