Patrycja Glomb
 
 
Sprawozdanie z International Summer School w Magdeburgu
 
Wiele zyskałam dzięki wyjazdowi na International Summer School do Magdeburgu. Poznałam Magdeburg i jego okolice, uczestniczyłam w zajęciach j. niemieckiego i w popołudniowych zajęciach kulturowych oraz zawarłam znajomości ze studentami z całego świata. 
Każdego dnia, do południa, odbywały się zajęcia j. niemieckiego na poziomie B2/C1. Myślę, że dla uczestników Olimpiady Języka Niemieckiego ten poziom nie stanowi problemu, czasami nawet dostawałam dodatkowe ćwiczenia do rozwiązywania. Zajęcia przebiegały w miłej i rodzinnej atmosferze, w mojej grupie było łącznie 8 studentów, a w drugiej grupie 6 studentów. Dużą uwagę poświęcano przede wszystkim na mówieniu po niemiecku, tematy przerabiane na zajęciach były ciekawe, umożliwiały przedstawienie różnych punktów widzenia. 
Po południu organizowane były zajęcia kulturowe, takie jak wyjścia do muzeów czy zwiedzanie zabytków. Zorganizowane były również dwie wycieczki jednodniowe – do Wittenberg, gdzie działał Martin Luther oraz do Quedlinburg, malowniczego średniowiecznego miasteczka. Z grupą międzynarodowych studentów zorganizowaliśmy sobie jednodniowe wycieczki do Berlina i Brunszwiku. 
Oprócz ufundowania kursu (w skład którego wchodziły zajęcia j. niemieckiego i zajęcia kulturowe) i noclegu, od organizatora Otto von Guericke Universität otrzymałam również pieniądze na wyżywienie na czas trwania kursu. 
Wyjazd wspominam bardzo ciepło, jestem wdzięczna, że mogłam uczestniczyć w kursie zdobywając przy tym wiele nowych doświadczeń i przyjaciół. Była to nie tylko nauka j. niemieckiego, ale także nauka międzykulturowej komunikacji. Szczerze polecam letni kurs językowy w Magdeburgu, uczestnicząc w takim wyjeździe poszerzamy swoje horyzonty, uczymy się otwartości na innych oraz łamania stereotypów.  
 
  

Wspomnienia Pauli Lubiny z wyjazdu na letni miesięczny kurs dokształcający z języka niemieckiego do Magdeburga, który odbył na Uniwersytecie Otto von Guericke. Paula Lubina jest zwyciężczynią IX Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Niemieckiego dla Studentów Wyższych Szkół Technicznych.
Wyjazd do Niemiec nauczył mnie wiele nie tylko o innych kulturach, ale i o sobie samej. Miałam okazję poznać studentów z krajów, które wydawały mi się do tej pory niezwykle odległe: z Brazylii, USA, Japonii, Hiszpanii, Czarnogóry i Uzbekistanu. Ogromny wpływ na moje wyobrażenie o świecie wywarła znajomość z grupą Ukraińców i Rosjan pochodzących z Doniecka, Kijowa i Moskwy. Okazało się, że mimo konfliktów politycznych, są w stanie nawiązać szczere przyjaźnie, wspólnie się bawić i uczyć.

Jako że byłam jedyną Polką w czterdziestoosobowej grupie, bez przerwy porozumiewałam się w języku niemieckim. Nauczyłam się także pisać teksty specyficzne dla egzaminów z j. niemieckiego w Niemczech (np. opisywanie diagramów), których nie miałam okazji poznać do tej pory. Poziom kursu był bardzo wysoki, pracy było dużo, jednak szybko zauważyłam pierwsze pozytywne efekty.

Oczywiście nie tylko nauką człowiek żyje. Przez cztery tygodnie pobytu w Magdeburgu prawie każdą chwilę spędzałam z moimi najbliższymi znajomymi, czyli grupą ośmiu Brazylijczyków, Czarnogórką i Amerykaninem. Wykorzystywaliśmy niemalże każdą minutę dnia. Organizatorzy postarali się pokazać nam zarówno Magdeburg, jak  i okoliczne miasteczka. Zorganizowali również wyjazd do Lipska i Berlina. Nie bez znaczenia było dla mnie także to, że Uniwersytet im. Otto von Guerickego ufundował mi nie tylko kurs, ale i nocleg z pełnym (przepysznym) wyżywieniem oraz wszystkie wycieczki. Po tych kilku wspólnych tygodniach, w dniu rozstania każdy z uczestników miał łzy w oczach. W kwietniu zamierzam wrócić do Magdeburga, by spotkać się z tymi, którzy zostali tam na rok.

  

Zwycięzca I Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Niemieckiego dla Studentów Wyższych Uczelni Technicznych w roku akademickim 2005/2006 Robert Ritter z Politechniki Łódzkiej - wspomnienia:
Olimpiada pozwoliła mi poznać kilka wspaniałych osób spoza Łodzi, na które nigdy inaczej bym nie trafił. Mówię tutaj zarówno o pozostałych uczestnikach olimpiady jak i uczestnikach wakacyjnego kursu językowego w Magdeburgu. Miałem okazję poznać osoby ze Stanów Zjednoczonych, Meksyku, Francji, Rumunii, Włoch, Gruzji, Serbii, Kazachstanu oraz
Azerbejdżanu. Dzięki tym znajomościom i samemu wyjazdowi za granicę zdecydowałem się w następującym roku na wyjazd na wymianę studencką do Niemiec.
Sam pobyt w Magdeburgu był bardzo dokładnie zaplanowany przez organizatora kursu językowego, Uniwersytetu im. Otto von Guericke. Prawie codziennie poza weekendami odbywały się przed i po obiedzie lekcje języka na różnych poziomach zaawansowania. Wieczorem oraz w weekendy zaplanowane były wycieczki po mieście oraz okolicznych zabytkach kultury. Zwiedziliśmy w Magdeburgu katedrę oraz inne zabytkowe kościoły, poznaliśmy również historię miasta oraz pracę naukową patrona uniwersytetu.
Odbyliśmy wycieczkę do miasta Lutherstadt Wittenberg, gdzie Marcin Luther ogłosił reformy kościoła, do Weimar, w którym mieszkali Goethe oraz Schiller oraz do malowniczej miejscowości Quedlinburg położonej w pobliskich górach Harz. W ramach wolnego czasu, którego nam nie brakowało, organizowaliśmy samodzielnie wycieczki do Berlina, Drezna oraz szlakiem rowerowym wzdłuż Łaby.
Osobiście bardzo miło wspominam pobyt w Magdeburgu. Poznałem wiele wspaniałych osób z odległych zakątków świata, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt. Uważam, że należy uczyć się języków oraz wyjeżdżać za granicę jak najczęściej się da, ponieważ jest to okazja do poszerzania własnych horyzontów.
 Wspomnienia Olimpijczyków - Robert Ritter/Berlin - Reichstag

 Wspomnienia Olimpijczyków - Robert Ritter/Magdeburg - dom projektu Hunderwasser

 

Wspomnienia Olimpijczyków - Robert Ritter/Quedlinburg - ratusz 

Wspomnienia Olimpijczyków - Robert Ritter/Quedlinburg - panorama

 

Zwycięzca III Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Niemieckiego dla Studentów Wyższych Uczelni Technicznych w roku akademickim 2007/2008 Jan Krzysztoforski z Politechniki Warszawskiej - relacja z pobytu na kursie w Magdeburgu (sierpień 2008).
Mimo, iż długo uczę się niemieckiego, to nigdy nie przebywałem w Niemczech przez dłuższy czas. Zatem kurs w Magdeburgu dał mi możliwość, aby po raz pierwszy "na spokojnie" zaznajomić się z historią i kulturą Niemiec na miejscu oraz popracować nad umiejętnościami językowymi. Sam pobyt w Magdeburgu wspominam bardzo mile - od ciekawych i dobrze poprowadzonych - przez zaangażowanych nauczycieli - lekcji, poprzez interesujące wyprawy (Poczdam, Lipsk oraz Harz), po wspaniałych młodych ludzi z różnych zakątków świata. Tak, to nie był stricte kurs językowy, to było coś więcej – spotkanie międzykulturowe. Tematyka zajęć i wycieczek, która poruszała obok zagadnień kulturowych również kwestie historyczne (podział Niemiec i Mur Berliński, a szerzej - żelazna kurtyna), była często początkiem wielu ciekawych rozmów w czasie wolnym, które na pewno pozwoliły zbliżyć się chociaż odrobinę kulturom krajów, z których pochodzili uczestnicy. Sierpniowy pobyt w Magdeburgu był zatem dla mnie oraz dla innych uczestników nie tylko bardzo obszerną lekcją języka niemieckiego, ale także dialogu, tolerancji i otwartości na innych.
 
 
 
Admin © Politechnika Śląska
 
Całkowitą odpowiedzialność za poprawność, aktualność i zgodność z przepisami prawa materiałów publikowanych za pośrednictwem serwisu internetowego Politechniki Śląskiej ponoszą ich autorzy - jednostki organizacyjne, w których materiały informacyjne wytworzono.
Zasady wykorzystywania „ciasteczek” (ang. cookies) w serwisach internetowych Politechniki Śląskiej
Wspomnienia Olimpijczyków